Greenpeace przypomniał PiS dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego

Greenpeace/Konrad Konstantynowicz
Dwie aktywistki Greenpeace dostały się na scenę na której przemawiał prezes partii rządzącej i rozwinęły transparenty z hasłem „Cała Puszcza parkiem narodowym”. W ten niecodzienny sposób Greenpeace nawiązał do projektu poszerzenia granic Białowieskiego Parku Narodowego przygotowanego przez zespół Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na transparentach pojawiła się podobizna brata prezesa partii rządzącej.

Zgodnie z propozycją Zespołu Prezydenta RP cała Puszcza Białowieska powinna stać się parkiem narodowym. Uwzględnia ona pakiet trzech ustaw, które mają na celu skuteczną ochronę dziedzictwa przyrodniczego i rozwój ekonomiczny regionu, gdzie zachowany jest ostatni fragment prawdawnego lasu. Propozycję zespołu prezydenckiego starał się zdyskredytować pełnomocnik Ministra Środowiska do spraw Puszczy Białowieskiej, który kwestionował poparcie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego dla poszerzenia granic parku narodowego. Zdaniem ekologów jest to niegodziwe podkopywanie dorobku Prezydenta Kaczyńskiego w kwestii ochrony środowiska naturalnego, o czym każdy może się przekonać odwiedzając archiwum na oficjalnej stronie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.



Tak samo jak Prezydent Lech Kaczyński uważamy, że perłą w koronie polskiej przyrody jest Puszcza Białowieska i jako taka zasługuje w 100 procentach na ochronę w formie parku narodowego. Czy tak się stanie zdecyduje partia rządząca z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele - komentuje Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.

Dzisiejszą akcją Greenpeace rozpoczyna nowy etap kampanii w sprawie Puszczy Białowieskiej. Po interwencji Komisji Europejskiej i tymczasowym zawieszeniu do niedawna jeszcze planowanych wyrębów, nowym celem kampanii Greenpeace jest przekonanie partii rządzącej do rozwiązań zaproponowanych przez zespół Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Trwa ładowanie komentarzy...